Skończyło się...życie moje...



Juz jestem po tych wszystkich egzaminach i tym ogolnym haosie, który przez chwile zapanowal w moim zyciu...
Technik administracji, czesc pisemna zdana I etap 35/50 pkt, a II etap 17/20. Nie jestem zadowolona za bardzo z tego pierwszego wyniku, ale to nic... jeszcze tylko czekac na wyniki drugiej czesci i chyba dyplomik bedzie w kieszeni :) Oby..
Studia - jedna nog± na II roku.. czekam na wynik jednego egzaminu, jezeli jest pozytywny to za 2 tyg pisze dwa zaliczenia i I rok uznaje za zakonczony, skladam indeks i startuje od wrzesnia jako II rok :)) ciesze sie.. tak w lutym 2012 bedzie po polowie studiow licencjackich.. potem 1,5 roku i skoncze to cholerstwo w pierony... :)) NIECH TAK BĘDZIE, NIECH TAK SIĘ STANIE, AMEN
Hiszpanski zaliczony na 5 :)) od przyszlego roku prawdopodobnie zaczne czesc A2 :) po trupach do celu.
Normalnie nie wiem co ja teraz bede robic jak mi sie wszystko pokonczylo...
Praca... mam zapewnione, ze na tych samych warunkach moge zostac w obecnej pracy, chociaz mnie wkurza jak nie wiem to zawsze jakies doswiadczenie leci... Musze sie nad tym powaznie zastanowic...w poniedzialek mam dostac odpowiedz czy dostane podwyzke czy nie ma na co liczyc... nie wiem, nie mam zadnych przeczuc.. raz mysle, ze tak a raz ze nie mam na co liczyc :( Doluje mnie to.. chcialabym juz wiedziec... mogla bym jakis budzet zaplanowac na kolejne pol roku... jak zostane na tych samych warunkach to chyba bede sie powaznie rozgladac  za inna praca.. bede miec wiecej czasu to bedzie wykonalne :) poza tym teraz juz jestem troche wyzej na rynku pracy niz rok temu... rok temu to bylam szaraczek, a teraz przynajmniej wiem mniej wiecej co, jak  i z czym.. poza tym ucze sie jezyka i mam technika administracji.. musi byc dobrze...

2011-06-18 21:25:05

skomentuj (2)